I co wybrałaś już coś ? - spytała się Perrie
Tak.. chyba wezmę to - pokazałam jej TO .
Łaaał mała chyba pierwszy raz tak ... takk Łaaaał - widać było że jej się podoba.
No dobra dobra - zachichotałam cichutko - a ty co wybrałaś ?
Długo się zastanawiałam ale ostatecznie wybrałam TO - póściła jej oczko - idziemy przymierzyć ?
Tak jasne - nie zdziwił mnie jej wybór , zawsze ubierała się wyzywająco , zdziwiłam się tylko że ubrała długie spodnie . Ale to Perri ona zawsze lubiła szokować.
Po przymierzeniu ciuchów , które jak przypuszczałyśmy były dobre - postanowiłyśmy udać się do kasy. Obsłużyła nas bardzo miła pani.
Idziemy na lody ! - krzyknęła Perrie , po czym pobiegła w stronę cukierni.
Boże co za dziecko - pomyślałam biegnąc za nią . Zamówiłam sobie lody karmelowe a Per ? Mieszanke różnych smaków lodów których nie dało się dokładnie opisać.
Wszystkie stoliki są zajęte - tupnęła nogą jak małe dziecko a ja zachichotałam cichutko
Musisz siadać ? - jeknęłam
*Oczami Perrie*
Tak muszę ! - jękłam równie wkurzająco jak ona - Ooo tam siedzi jakiś chłopak sam ! a koło niego są wolne miejsca może się dosiądziemy ?
Ale .. nie nie wiem - Em była wstydliwą osobą , dlatego niechętnie podeszła do tego pomysłu.
Chodź ! - Podeszliśmy bliżej , przyjrzałam się chłopakowi był on blondynem , o strasznie niebieskich oczach.
Heej ! Mogłybyśmy się dosiąść ? wszystkie stoliki są zajęte - Uśmiechnęłam się uroczo , przynajmniej próbowałam . Ten chłopak mi kogoś przypominał.
Yyyy tak jasne - niepewnie odpowiedział.
Mieszkasz tu ? w Londynie ? - Zapytałam chcąc nawiązać rozmowe.
Tak - powiedział oschle a ja stwierdziłam że nie będe się narzucać .
A wy ? - Nagle po dość długiej ciszy się odezwał.
Jesteśmy z polski ale od jakiegoś czasu , mieszkamy tutaj . a raczej utknełyśmy tu - Cały czas próbowałam dostrzec jego twarz ale miał on na twarzy szalik założony aż po nos.
Nie jest ci gorąco - szepła cicho Emili , przyzwyczaiłam się do tego . Ona zawsze tak mówiła a raczej szeptała , gdy była zdenerwowana.
Tak trochę , przepraszam ale ja już musze iść - wstał i poszedł
DZIWAK ! - szepłam przyjaciółce i wybuchłam śmiechem .
Może już pójdziemy? - zaproponowała Emili - musimy się przygotować na impreze .
Okeeeej - wstałyśmy , i ruszyłyśmy ku wyjściu.
*30 min. później*
Emili ! ile można siedzieć w łazience ?! - darłam się waląc w drzwi .
Już wychodzę - Blondynka otworzyła drzwi .
Łaaaaaaaaał -Byłam pełna podziwu , chyba pierwszy raz ją taką widziałam. ta sukienka i delikatny makijaż idealnie się dopełniały , a buty dały jej pikanterii. - Ktoś tu nam dorasta - stwierdziłam i puściłam jej oczko.
Wypchaj się - dała mi kuksańca w bok .
Ubrałam to co miałam ubrać , zrobiłam mocny make-up jak to zawsze na imprezy. Taksówka już przyjechała. Ostatnie poprawki i pojechałyśmy.
Przed klubem było sporo ludzi , przepchałyśmy się i weszłyśmy bez niczego ponieważ znam bardzo dobrze ochroniarzy.
Idziemy zamówić coś mocnego na rozluźnienie ok ? - krzyczałam do przyjaciółki w czego odpowiedzi usłyszałam krótkie : ok .
Po wypiciu 3 szybkich kieliszków wódki . Poszłyśmy potańczyć . Leciało akurat LWWY - One Direction , nie jarałam się nimi jak reszta nastolatek . Po prostu lubiłam ich piosenki , nie były o niczym . Ale właśnie o czymś ! Dzisiaj miałam ochotę się zabawić , kręciłam tyłkiem na wszystkie strony przy czym chciałam być jak najbardziej seksowna. Puścili wolną piosenke .
*Oczami Emili*
Odbijany - podszedł do nas chłopak o ciemnej karnacji , kruczo-czarnych włosach i czekoladowych oczach , chwycił w talii Perrie .
Nic tu po mnie - pomyślałam i podeszłam do baru . Zamówiłam drinka i przyglądałam się wszystkim.
Mogę ? - tak się zamyśliłam że nie usłyszałam chłopaka który już pewnie tu trochę stoi i oczekuje na odpowiedź. Był to blondyn , o ślicznych niebieskich oczach niczym ocean , słodki uśmiech który do mnie skierował , onieśmielił mnie .
Tak - tylko tyle zdołałam z siebie wydusić.